Po drugiej stronie rzeki zaczyna się kompletnie inna cześć Malakki, zbudowana przez Holendrów (najpierw) i Brytyjczyków (później). Z czasów panowania Portugalskiego ostało się niewiele (przynajmniej w centrum miasta, bo kilka kilometrów dalej istnieje dotąd dzielnica Portugalska - niestety nie mieliśmy czasu, żeby ją odwiedzić)
Na początek przyjemny widoczek na główny plac starego miasta, Ratuszem i fontanną.

Obok fioletu budynków dominuje kolor zielony. Roślinności jest tu znacznie więcej niż w ściśle zabudowanym Chinatown. Upał był straszny, więc trochę mnie kusiło żeby wskoczyć do fontanny, ale chyba nie byłoby to dobrze widziane przez miejscowych ;) Szczególnie że fontanna, jak wszystko wokoło, wyglądała na zabytek.

W dalszej części miasta obejrzeliśmy kilka ruin zbudowanych przez Portugalczyków - kościół św. Pawła i bramę do twierdzy A Famosa. Niestety reszta twierdzy się nie zachowała, więc brama wygląda dosyć samotnie :)

Jak na miasto turystyczne przystało, Malakka posiada atrakcje "widokowe", i to aż dwie - diabelski młyn i wieżę. My jednak woleliśmy popatrzeć na miasto ze wzgórza, na którym stoi wspomniany wcześniej kościół.

Na koniec wycieczki przeszliśmy się jeszcze wzdłuż rzeki, robiąc po drodze kilka fotek, w szczególnie atrakcyjnych punktach widokowych ;)

Na zwiedzenie choć jednego z licznych miejscowych muzeów czasu nam już nie starczyło. Swoją drogą Malezyjczycy mają fioła na tym punkcie - naliczyłem w Malacce przynajmniej z 10 różnych muzeów, a nawet widziałem spory budynek mieszczący siedzibę... departamentu muzeów. Być kustoszem to tutaj chyba niezła fucha ;)
Na zakończenie wpisu tradycyjnie fotka miejscowego jedzenia. Kuchnia Chińczyków z Malakki jest ponoć dosyć wyjątkowa - łączy wpływy chińskie i malajskie. Zamówiłem jakąś potrawkę z mięsem i ziemniakami, z sosem o smaku niepodobnym chyba do niczego, co dotychczas jadłem. Specjalnie dobra nie była, ale zawsze to coś nowego.
Gratuluję przełomowej liczby 10 obserwujących :)
OdpowiedzUsuńA ta potrawa to specjalnie dobrze też nie wygląda...
OdpowiedzUsuńDzięki. Teraz do setki powinno już być z górki ;)
OdpowiedzUsuńTadek... namawiam kolegów do czytania twojego bloga :D. Już niedługo będziesz gwiazdą !
OdpowiedzUsuńHehe, dzięki :) A co, interesują się architekturą w stylu tuszyńskim? ;) BTW, co/gdzie właściwie jest ten Tuszyn?
OdpowiedzUsuń