Jestem tu już od prawie tygodnia, więc najwyższy czas coś napisać :)
W największym skrócie - wrażenia mam całkiem pozytywne. Mam bardzo przyjemne mieszkanko (studio - czyli pokój połączony z kuchnią) blisko centrum - ale mimo to jest całkiem cicho. Póki co czas spędzam spacerując po mieście, zwiedzając, próbując lokalnego jedzenia i zaglądając do centrów handlowych. Do pracy po raz pierwszy idę jutro. Miałem zacząć pracę w piątek, ale się okazało że prawie wszyscy są jeszcze wtedy na urlopie więc nie było sensu pojawiać się w biurze.
Te 6,5 dnia wstępu przydały się żeby pokonać jet-lag i pierwszy szok kulturowy, ale cieszę się że zaczynam jutro pracę, bo spędzanie za dużo czasu samemu też niekoniecznie wychodzi na zdrowie. Tak więc jutro opiszę impresje z pracy, a tymczasem zaraz dodam notkę o pierwszych wrażeniach z pobytu w tym państwie - mieście.
W największym skrócie - wrażenia mam całkiem pozytywne. Mam bardzo przyjemne mieszkanko (studio - czyli pokój połączony z kuchnią) blisko centrum - ale mimo to jest całkiem cicho. Póki co czas spędzam spacerując po mieście, zwiedzając, próbując lokalnego jedzenia i zaglądając do centrów handlowych. Do pracy po raz pierwszy idę jutro. Miałem zacząć pracę w piątek, ale się okazało że prawie wszyscy są jeszcze wtedy na urlopie więc nie było sensu pojawiać się w biurze.
Te 6,5 dnia wstępu przydały się żeby pokonać jet-lag i pierwszy szok kulturowy, ale cieszę się że zaczynam jutro pracę, bo spędzanie za dużo czasu samemu też niekoniecznie wychodzi na zdrowie. Tak więc jutro opiszę impresje z pracy, a tymczasem zaraz dodam notkę o pierwszych wrażeniach z pobytu w tym państwie - mieście.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz