czwartek, 29 stycznia 2009

Wycieczka do dżungli

Tytuł może trochę na wyrost, ale miał przyciągać uwagę :) Wspomniana dżungla to kawałek lasu w rezerwacie na terenie samego Singapuru - ledwie kilka stacji metra od centrum. Ciężko się pozbyć wrażenia, że teren jest mocno ucywilizowany - ścieżka wysypana żwirem, tu i ówdzie przycięte drzewa no i jakoś podejrzanie cicho jak na prawdziwy las tropikalny. Ale jak na pierwszy kontakt z azjatycką naturą może być.


Największą atrakcją jest kładka poprowadzona pomiędzy dwoma wzgórzami, kilkadziesiąt metrów nad ziemią, wśród wierzchołków drzew. Świetna okazja, by zobaczyć dżunglę z góry - robi wrażenie. Jak widać na zdjęciach, nie jest to raczej trasa dla osób z silnym lękiem wysokości. Prześwitująca podłoga i barierki z siatki sprawiają że nie da się nie patrzeć w dół, a że szerokości jest tylko metr, to poruszać się można wyłacznie przód - tył.


Trasa jest sponsorowana przez HSBC (jej pełna nazwa to "HSBC Treetop Walk"). Trochę się bałem, czy kładka nie będzie w podobnym stanie jak bank, ale okazała się bezpieczna ;)

Ze zwierząt widać było tylko małpy, które oczywiście w ogóle się ludźmi nie przejmują i biegają przy alejkach w nadziei że je przechodnie czymś poczęstują.


Ogólnie wycieczka nie za długa, ale przyjemna. I podobnie jak z Sentosą - największym atutem rezerwatu jest bliska odległość od miasta. Jak widać, mimo że Singapur maleńki to jednak nie jest tylko betonową dżunglą. I bardzo dobrze.

I jeszcze tylko jedna fotka na koniec:

Chyba przysłowie "Lepszy wróbel w garści, niż kanarek na dachu" nie jest tu mile widziane.

4 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Najbardziej mi się te liany z pierwszego zdjęcia podobają. Tylko nie mów, że ich nie wypróbowałeś...

    OdpowiedzUsuń
  3. Słuchajcie, a może tam obowiązuje przysłowie: lepszy wróbel na talerzu?

    OdpowiedzUsuń
  4. To nie byl czasem golab na dachu?

    OdpowiedzUsuń